Całkiem niedawno Ron Artest skarżył się strasznie na złe obuwie, w którym przychodzi mu grać i trenować. Jak widać w poniższym filmiku coś w tym prawdy jest, chyba że "Ron Ron" zafascynował się ostatnimi pokazami umiejętności łyżwiarzy figurowych na IO w Vanocuver?
sobota, 20 lutego 2010
środa, 10 lutego 2010
kto rąbnął stołek?
Znawcą wielkim muzyki to ja nie jestem, ale od pewnego czasu krąży w koło ta piosenka z najbogatszym raperem (?) świata, którego majątek szacuje się na około 340 milionów zielonych oraz pięknej wokalistki, multiinstrumentalistki, jaką bez wątpienia jest Alicia Keys. Co jednak najbardziej zastanawia mnie w przepełnionej nostalgią opowieści o NY, to fakt braku krzesełka przy pianinie Alicji. Są więc dwa wyjścia - albo Jay-Z jest skąpy i nie zafundował swojej koleżance siedzenia, albo ktoś po prostu rąbnął stołek...
Można to zobaczyć mniej więcej około upływu minuty teledysku.
Można to zobaczyć mniej więcej około upływu minuty teledysku.
wtorek, 9 lutego 2010
wtorek, 2 lutego 2010
Powiew afrykańskiego wiatru
Gdy w NBA grał Dikembe Mutombo, wszystko było jasne. Każdy, kto choć trochę interesuje się koszykówką jeśli usłyszy o graczach z Afryki, to pierwszym, który przyjdzie mu na myśl będzie właśnie Zairczyk/Kongijczyk.
Gwoli ścisłosci byli jeszcze w latach 80 i 90 pochodzący z Nigerii Hakeem Olajuwon (nie trzeba przedstawiać) oraz jeden z dwóch najwyższych koszykarzy ligi NBA – prosto z plemienia Dinka w Sudanie, mierzący 231 cm Manute Bol, który poza chudziutkimi jak zapałki nóżkami wyróżniał się tym, że seryjnie rzucał za trzy punkty oraz jest jedynym graczem w historii, który ma na koncie więcej bloków niż punktów.
A dzisiaj co pozostało nam z Afryki pod względem koszykarskim?
Otóż tylko jeden, przeogromny mętlik nazwisk, które choćby nie wiem jak długo nam przedstawiano i dla eksperymentu wymieniano, to nie zauważylibyśmy pewnie różnicy.
No bo tak dla przykładu- czy potraficie w ciągu 5 sekund odpowiedzieć na pytanie „ Który z afrykańskich graczy występuje w Bucks? Luc Mbah A Moute, Pops Mensah Bonsu czy Didier Ilunga-Mbenga?” I bez zaglądania w google:)
Przypuszczam że udało się to niewielkiemu procentowi czytającemu ten tekst...
Ilekroć widzę informację na temat któregokolwiek z wyżej wymienionych bądź podobnie im nazywającymi się koszykarzami mam przed sobą wizję faceta o wzroście około 210 cm, szybkiego, skocznego i słabego technicznie, który pojawia się na parę minut na parkiecie tylko po to by pomordować trochę faulami zawodników podkoszowych drużyny przeciwnej.
I nie jest tak, że mam uprzedzenie do zawodników mających korzenie gdzieś tam w okolicy równika, bo oglądając chociażby Eurobasket miło było patrzeć, co Bonsu wyprawia z konstrukcją koszy na Torwarze, ale po prostu tęsknię za kimś tak wyjątkowym jakim był niegdyś Hakeem czy Dikembe...
Oto obecnie najbardziej znani koszykarze o afrykańskich korzeniach:
Pops Mensah Bonsu 2.06 (Ghana , Wielka Brytania)
Ruben Boumtje-Boumtje 2.13 (Kamerun )
Didier Ilunga-Mbenga 2.13 (Kongo/Zair Belgia)
Luc Mbah A Moute 2.03 (Kamerun)
DeSagana Diop 2.13 (Senegal)
Pape Sow 2.08 (Senegal )
Uchenna Nsonwu 2.08 (Nigeria)
Soumaila Samake 2.13 (Mali)
Serge Ibaka 2.08 (Kongo)
Kelenna Azubuike 1.96 (Tanzania, Wielka Brytania)
Loul Deng 2.06 (Sudan, Wielka Brytania)
Hasheem Thabeet 2.21 (Tanzania)
Gwoli ścisłosci byli jeszcze w latach 80 i 90 pochodzący z Nigerii Hakeem Olajuwon (nie trzeba przedstawiać) oraz jeden z dwóch najwyższych koszykarzy ligi NBA – prosto z plemienia Dinka w Sudanie, mierzący 231 cm Manute Bol, który poza chudziutkimi jak zapałki nóżkami wyróżniał się tym, że seryjnie rzucał za trzy punkty oraz jest jedynym graczem w historii, który ma na koncie więcej bloków niż punktów.
A dzisiaj co pozostało nam z Afryki pod względem koszykarskim?
Otóż tylko jeden, przeogromny mętlik nazwisk, które choćby nie wiem jak długo nam przedstawiano i dla eksperymentu wymieniano, to nie zauważylibyśmy pewnie różnicy.
No bo tak dla przykładu- czy potraficie w ciągu 5 sekund odpowiedzieć na pytanie „ Który z afrykańskich graczy występuje w Bucks? Luc Mbah A Moute, Pops Mensah Bonsu czy Didier Ilunga-Mbenga?” I bez zaglądania w google:)
Przypuszczam że udało się to niewielkiemu procentowi czytającemu ten tekst...
Ilekroć widzę informację na temat któregokolwiek z wyżej wymienionych bądź podobnie im nazywającymi się koszykarzami mam przed sobą wizję faceta o wzroście około 210 cm, szybkiego, skocznego i słabego technicznie, który pojawia się na parę minut na parkiecie tylko po to by pomordować trochę faulami zawodników podkoszowych drużyny przeciwnej.
I nie jest tak, że mam uprzedzenie do zawodników mających korzenie gdzieś tam w okolicy równika, bo oglądając chociażby Eurobasket miło było patrzeć, co Bonsu wyprawia z konstrukcją koszy na Torwarze, ale po prostu tęsknię za kimś tak wyjątkowym jakim był niegdyś Hakeem czy Dikembe...
Oto obecnie najbardziej znani koszykarze o afrykańskich korzeniach:
Pops Mensah Bonsu 2.06 (Ghana , Wielka Brytania)
Ruben Boumtje-Boumtje 2.13 (Kamerun )
Didier Ilunga-Mbenga 2.13 (Kongo/Zair Belgia)
Luc Mbah A Moute 2.03 (Kamerun)
DeSagana Diop 2.13 (Senegal)
Pape Sow 2.08 (Senegal )
Uchenna Nsonwu 2.08 (Nigeria)
Soumaila Samake 2.13 (Mali)
Serge Ibaka 2.08 (Kongo)
Kelenna Azubuike 1.96 (Tanzania, Wielka Brytania)
Loul Deng 2.06 (Sudan, Wielka Brytania)
Hasheem Thabeet 2.21 (Tanzania)
Subskrybuj:
Posty (Atom)